Stoją tam dwie.

 Dwie maszyny, których absolutnie nie stworzono do tego, aby trwały w miejscu.

Przez lat wiele były pożeraczami przestrzeni.

 Wykonywały ciężką pracę, a ludzie odwdzięczali się staraniem, by zawsze były sprawne.

 
Postęp sprawił, że nagle stały się przestarzałe i niepotrzebne,

podobnie, jak człowiek nie potrafiący się przystosować.

Ich przeznaczeniem stała się powolna agonia, bez szans na ocalenie.

Pewnie, nieśmiało, jeszcze tęsknią za ludzkim towarzystwem.
 

Człowiek czasem je odwiedza, zazwyczaj trzymając narzędzia w ręku.

Wyrywa nimi części, potrzebne tym, które miały więcej szczęścia.

Tym, które stoją w pobliżu odnowione i zadbane, służąc jako atrakcja turystyczna.

 Jednak i z nich, większość , także trwa w miejscu, mogąc jedynie wspominać dalekie szlaki.


Te, które pokazuję, stoją dyskretnie na uboczu.
 
Nigdzie już stąd nie odjadą.

Znać, jak dusza powoli z nich uchodzi.

Pewnie nocną porą, szepcą sobie wspominki z czasów, gdy przemierzały dalekie krajobrazy,

a ich potęga i moc wzbudzały niemy podziw.

 

 galeria

 strona główna