![]()
Stoją tam dwie.
Dwie maszyny, których absolutnie nie stworzono do tego, aby trwały w miejscu.
Przez lat wiele były pożeraczami przestrzeni.
Wykonywały ciężką pracę, a ludzie odwdzięczali się staraniem, by zawsze były sprawne.
Postęp sprawił,
że nagle stały się przestarzałe i niepotrzebne,
podobnie, jak człowiek nie potrafiący się przystosować.
Ich przeznaczeniem stała się powolna agonia, bez szans na ocalenie.
Pewnie,
nieśmiało, jeszcze tęsknią
za ludzkim towarzystwem.
Człowiek czasem je odwiedza, zazwyczaj trzymając narzędzia w ręku.
Wyrywa nimi części, potrzebne tym, które miały więcej szczęścia.
Tym, które stoją w pobliżu odnowione i zadbane, służąc jako atrakcja turystyczna.
Jednak i z
nich, większość , także trwa w miejscu, mogąc jedynie wspominać dalekie szlaki.
Te, które
pokazuję, stoją dyskretnie na uboczu.
Nigdzie już stąd nie odjadą.
Znać, jak dusza powoli z nich uchodzi.
Pewnie nocną porą, szepcą sobie wspominki z czasów, gdy przemierzały dalekie krajobrazy,
a ich potęga i moc wzbudzały niemy podziw.